W tym wydaniu newslettera przyglądamy się temu, jak łatwo w projektowaniu zgubić realną perspektywę użytkownika. Będzie o zgodzie, która tylko wygląda na wybór, o uwadze, która nie działa tak, jak zakładamy, oraz o systemach, które przez lata przyzwyczaiły użytkowników do niedziałających rozwiązań.
To trzy różne konteksty, ale jeden wspólny wniosek: dobre intencje i poprawne założenia nie wystarczą, jeśli nie przekładają się na rzeczywiste doświadczenie.
Iluzja zgody
Słowa kluczowe: zgoda, manipulacja, etyka
Artykuł opisuje mechanizmy zgody w produktach cyfrowych, które reprezentują to tzw. „consent theater”, czyli interfejsy zaprojektowane tak, by wyglądały na etyczne, ale w praktyce prowadziły użytkownika do jednego, pożądanego wyniku. Zgoda często nie jest świadomą decyzją, lecz efektem zmęczenia, przeciążenia informacją lub manipulacji wizualnej, jak wyróżnione przyciski „Accept” i ukryte opcje odrzucenia. Projektowanie takich doświadczeń wykorzystuje wiedzę o psychologii użytkowników nie po to, by ich wspierać, ale by zwiększać konwersję. Tekst stawia niewygodne pytanie: czy naprawdę dajemy użytkownikom kontrolę, czy tylko ją inscenizujemy i co to oznacza dla zaufania do produktów cyfrowych.
Dlaczego użytkownicy ignorują nawet to, co najważniejsze?
Słowa kluczowe: uwaga, percepcja, poznanie
Problem z uwagą użytkownika nie polega na tym, że coś jest słabo zaprojektowane wizualnie, ale na tym, że mózg filtruje większość informacji, zanim w ogóle je zauważymy. W artykule czytamy, że użytkownicy nie „skanują” interfejsów a szukają znaczenia kierując się nawykami, oczekiwaniami i aktualnym celem, przez co nawet kluczowe elementy mogą zostać całkowicie pominięte. Dodatkowo nadmiar bodźców, chaos wizualny lub stres sprawiają, że uwaga jeszcze bardziej się zawęża i skupia tylko na tym, co najbardziej potrzebne w danym momencie. Projektowanie pod uwagę to więc nie kwestia „wyróżnienia” elementu, ale dopasowania się do tego, jak użytkownik myśli i działa.
Dlaczego UX w medtechu stoi w miejscu?
słowa kluczowe: medtech, UX, system
Artykuł pokazuje, że problem UX w medtechu nie wynika z braku technologii, ale z tego, że złe doświadczenia zostały znormalizowane i przestały być kwestionowane. Użytkownicy – lekarze i personel – nauczyli się obchodzić niedziałające systemy, tworząc własne „obejścia”, które z czasem stają się częścią codziennej pracy. Dodatkowo regulacje i brak realnej odpowiedzialności za jakość UX sprawiają, że nikt nie czuje się zobowiązany do naprawy podstawowych problemów. Zamiast tego organizacje często dokładają kolejne warstwy (np. AI) na niedziałające fundamenty, a to tylko maskuje problem, zamiast go rozwiązywać.










